Ile kosztuje dziecko w pierwszym roku życia?

Czy można tak przedmiotowo traktować dziecko i podliczać wydatki na nie poniesione? No można. Ja to zrobiłam i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Bo lubię się z Excelem, prowadzę budżet domowy i jak powiedziałam A to zamierzam powiedzieć B. Moje „A” to był post, w którym pokazałam zestawienie kosztów jakie ponieśliśmy kompletując wyprawkę dla Zosi oraz jej pokój. Dzisiaj przyszedł czas na ciąg dalszy wyliczeń. I zestawienie ile kosztuje dziecko w pierwszym roku życia. Zachęcam do przeczytania szczególnie tych złośliwców, którzy mówią, że na 18-stkę wystawię dziecku rachunek. Dlaczego nie? O tym napiszę na samym końcu.

Ogólne warunki

Od razu do głowy przyszło mi OWU czyli Ogólne Warunki Ubezpieczenia, które, powtarzam jak mantrę, zawsze trzeba czytać. Ale nie będzie tutaj o ubezpieczeniach tylko o ogólnych informacjach dotyczących naszej sytuacji. Bo jak wiadomo koszty życia mogą mieć ogromną rozpiętość. My jesteśmy w dobrej a może nawet bardzo dobrej sytuacji finansowej. Staramy się jednak nie kupować „zbytków” czyli rzeczy, które będą nam potrzebne tylko na chwilę. Pisałam już o tym w poście o inflacji kosztów życia.

Nie mamy również oporów przed korzystaniem z rzeczy używanych. Mamy ogromne szczęście, że w rodzinie i wśród znajomych dzieci nie brakuje i bardzo duża część kosztów nas ominęła. Jakie to koszty będę przy każdym etapie wspominać żebyście mieli świadomość w których kategoriach wydacie więcej jeśli takiego szczęścia jak my nie macie. Duża rodzina wiąże się też z licznymi odwiedzinami. Te z kolei często są związane z prezentami – i choć możesz powtarzać babci jednej i drugiej „nie kupuj” to zabronić nie możesz. Kto nie ma frajdy z kupowania malutkich ubranek albo uroczych zabawek?

Kategorie w pierwszym roku życia

Budżet domowy od lat prowadzę w excelu, gdy zaszłam w ciążę dodałam kategorię Dziecko a w niej wyodrębniłam następujący podział:

  • Badania i lekarstwa
  • Chemia
  • Jedzenie
  • Ubranka
  • Zabawki
  • Pozostałe wydatki

Badania i lekarstwa

Ile kosztują badania i lekarstwa dziecka

Najbardziej cieszy mnie to, że na kategorię Badania i lekarstwa wydaliśmy najmniej! I to cieszę się wcale nie dlatego, że jestem sknerą. Tylko dlatego, że doceniam fakt, że Zosia nie choruje, nie miała też większych problemów skórnych co automatycznie wpłynęłoby na spory wzrost kosztów.

Po pierwsze po długich debatach zdecydowaliśmy się szczepić Zosię szczepionkami refundowanymi przez NFZ. Jeśli macie odmienne zdanie w tym temacie to na pewno musicie liczyć się z dodatkowym, niemałym kosztem szczepień.

Uwzględniłam tutaj również suplementy diety dla kobiety kp. Gdyby nie kp to bym ich wcale nie brała dlatego pojawiają się tutaj a nie wśród innych leków branych przeze mnie. UWAGA! Tutaj zwrócę Wam uwagę na jedną sprawę. Zwróćcie uwagę ile płacicie za takie suplementy… w aptece zawsze proponowano mi najdroższe, reklamowane, znanych firm. Za 30 tabletek musiałabym zapłacić ok 60zł. A wystarczy wejść na stronę apteki np DOZ i zamówić tańsze (znajdziesz takie za 20-25 zł które skład mają baaardzo podobny) oraz wybrać bezpłatny odbiór w dowolnej aptece tej sieciówki. Biorąc pod uwagę, że karmiłam 9 miesięcy to zaoszczędziłam w ten sposób ponad 200zł! Druga sprawa czy w ogóle są Wam potrzebne. Same wiecie najlepiej jak wygląda Wasza dieta.

Chemia czyli „kosmetyki” dla dziecka

Ile kosztują pieluchy w pierwszym roku

Pierwsze co się rzuca w oczy to pieluchy. I całkiem niewysoki ich koszt! Średnia miesięczna to niecałe 55 zł! Czy naprawdę jest tak kolorowo? I tak i nie. Dlaczego?

Po pierwsze wygrałam w konkursie dwumiesięczny zapas pieluszek Pampers. To obniża koszt o około 200zł. Po drugie kilka paczek dostaliśmy też w prezencie. Po trzecie wciąż śledzę promocje i korzystam z okazji. Początkowo gdy Zosia często miała problemy ze skórą na pupie kupowaliśmy wyłącznie Pampers. Później testowaliśmy też biedronkowe pieluchy Dada czy rossmanowe Babydream. Nie mam ulubionych. Uważam, że do kosza lepiej wyrzucać pieluchy za 40 gr niż za 1zł/szt 😉 Bywało, że któreś nam nie pasowały z jakiegoś powodu ale później kolejny rozmiar tej samej firmy już był ok. Dla własnej wygody korzystamy też coraz częściej z Pantsów które są droższe. Zdradzę kolejny trick na oszczędzanie. Zazwyczaj w szufladzie mam 2 rodzaje – gdy Zosia leży grzecznie na przewijaku to zakładam zwykłe (tańsze) pieluchy a jak się wierci to wciągam majtki 😉 Dzięki temu oszczędzam używając tańszych pieluch a jednocześnie nie wkurzam się gdy młoda nie współpracuje. Kompromisy to podstawa!

Płatki kosmetyczne to coś do czego nie mogę się przekonać. Mokre chusteczki to wygoda… a 12 zł/m-c to koszt tej wygody. Tutaj też mam kilka firm, które są dla mnie ok i zawsze robię zapasy na promce. Pozostałe wydatki to groszowe sprawy. Od 6 miesiąca piorę Zosi ubranka z naszymi w związku z tym nie wliczam już kosztów specjalnych proszków czy płynów do jej wydatków.

W ciągu tego roku nie kupiłam ŻADNEGO szamponu czy płynu do mycia bo te kosmetyki zaliczyłam do wyprawki przed urodzeniem. Ponadto miałam przyjemność być Ambasadorka kosmetyków OnlyBio więc otrzymałam produkty dla Zosi które wystarcza nam na najbliższe miesiące.

Ile kosztuje wyżywienie dziecka w pierwszym roku życia?

Jedzenie dla dziecka w pierwszym roku życia

Oj! To jest temat rzeka i milion zmiennych które mają wpływ na tę kwotę. Od początku wiedziałam że będę chciała jak najdłużej korzystać z tego co mam za free czyli mleka matki. Na szczęście mi się udało! Karmiłam aż 9 miesięcy i uważam to za swój sukces.

Bezboleśnie Zosia przeszła na mleko modyfikowane. Używaliśmy produktów dwóch firm – HIPP Polska (to był nasz pierwszy wybór) oraz Capricare (o właściwościach mleka koziego dowiedziałam się dzięki kampanii w której brałyśmy udział). Dzięki tej akcji mogłam oczywiście zaoszczędzić na kupnie mleka ale najważniejsze było dla mnie to jak wiele składników ono zawiera. Mleko kozie jest też mniej przetworzone od typowego mleka modyfikowanego. Mleko HIPP kupowałam na promocji i dla zainteresowanych – najlepiej wychodził zakup w Rossmannie paczki 750 g oraz w Biedrze gdy była promocja – 50% na drugie opakowanie.

Karmienie słoiczkami. Temat dla jednych naturalny dla innych kontrowersyjny. W naszej codzienności to sprawdzało się najlepiej. Lubimy jeść smażone i pieczone potrawy oraz mocno doprawione. Nie wyobrażam sobie gotować osobnych obiadów dla Zosi. A czas, który bym na to poświęciła mogę przeznaczyć na pracę dodatkową i zarobić tyle żeby stać mnie było na te słoiczki… Pod koniec pierwszego roku również babcie udało mi się przekonać że mamy pełną szafę ubranek na wiosnę i lato, więc przerzuciły się na kupowanie Zosi w prezencie obiadków, kaszek i tubek z owocami. Co do tubek to używamy ich tylko poza domem i w czasie wycieczek. W domu wolę uczyć Zosię jedzenia owoców w ich normalnej postaci albo sama przygotowuję miksy bo akurat to zajmuje parę minut.

Ile wydaliśmy na ubranka dla dziecka?

ubranka dla dziecka ile kosztuje
zauważyłam już po publikacji, że brakuje kosztu pierwszych bucików – sandałki za 89zł

Szczerze? Jestem w szoku, że tak DUŻO wydałam na ubrania mimo, że tak naprawdę wydałam MAŁO. Masło maślane? Już tłumaczę.

We wpisie wyprawkowym pisałam, że dostałam 5 toreb ubranek dla Zosi aż do 9 miesiąca życia. Później dostałam kolejne. Przy dużej rodzinie również odwiedzin było dużo, które często wiązały się z tym że Zosia dostawała kolejne ubranka. I tak naprawdę wciąż mam wrażenie że ja „nie mogę” się wyszaleć zakupowo dla niej! Bo jestem zbyt rozsądna żeby kupować następne gdy mamy już pełną komodę i ciężko w niej cokolwiek nowego zmieścić.

A tu bach! Robię zestawienie i okazuje się, że wydaliśmy mimo powyższego jeszcze ponad 600zł! Aż nie potrafię sobie wyobrazić ile wydalibyśmy gdybyśmy wszystko kupowali sami. Z drugiej strony zaliczyłam do tych wydatków również kwotę wydaną na prezent dla dziecka koleżanki w ramach podziękowania za te ubranka (uzgodniony z Mamą bo kasy nie chciała)! Dajcie koniecznie znać jeśli prowadzicie budżet domowy ile wydaliście na ubranka dla dziecka w pierwszym roku życia. Jestem niesamowicie ciekawa!

Zabawki w pierwszym roku życia dziecka

zabawki w pierwszym roku życia

I tutaj kolejne zaskoczenie. Niby zabawek nie kupujemy a wydaliśmy na nie ponad 500zł. Sytuacja wygląda tak jak z ubrankami – dużo zabawek Zosia dostała, matę interaktywną mieliśmy pożyczoną. My „zainwestowaliśmy” głownie w akumulatorki. Wiele zabawek jest na baterie i już po kilku wymianach uznaliśmy, że to największa głupota kupować te jednorazowe i wyrzucać pieniądze do kosza. Nie mówiąc już o ekologii… Ładowarkę już w domu mieliśmy, po jednym komplecie baterii też, więc dokupiliśmy kolejne i jestem przekonana, że przynajmniej te z Misia Szumisia już nam się zwróciły. Pomyśleliście też o tym?

A gdyby ktoś chciał zaoszczędzić i kupić używaną karuzelę z projektorem, która wygląda jak nowa to zapraszam na mój profil VINTED 😉 Jeśli ten etap życia dziecka jeszcze przed Wami to mogę Was przestrzec przed kupowaniem grających, plastikowych koszmarków. Najlepsze zabawki dla dziecka to i tak kartony po przesyłkach, miski i łyżki kuchenne albo ulotki do podarcia. Przykre ale prawdziwe 😉

Pozostałe wydatki na dziecko

dziecko i wydatki

Czego nie musiałam kupować? Wanienki oraz fotelika do karmienia. Obie rzeczy pożyczyli nam znajomi ♥ Czy musieliśmy kupić tak drogie nosidełko? Nie musieliśmy. Ale ważne było dla nas bezpieczeństwo i wygoda. A cena jest naprawdę niska, ponieważ to nosidło kosztuje aktualnie 775 zł a my polowaliśmy na zakup podczas Black Friday 🙂 widzicie różnicę? Dzięki temu że kupiliśmy nowe w cenie używanego na OLX nie będziemy później musieli go sprzedawać z aż taką „stratą”… W naszym życiu, którego podróże małe i duże są nieodłączną częścią nosidło i łóżeczko turystyczne to były najlepsze i najbardziej potrzebne wydatki ze wszystkich (zaraz po tych niezbędnych do życia malucha).

Podsumowanie

No dobra! Myślicie sobie „a ta gada i gada a może w końcu napisze ile wydali łącznie?!” Poniżej odpowiedź na pytanie „ile kosztuje dziecko w pierwszym roku życia”:

  • Badania i lekarstwa 394,29 zł
  • Chemia 862,66 zł
  • Jedzenie 866,32 zł
  • Ubranka i buciki 721,08 zł
  • Zabawki 561,13 zł
  • Pozostałe 713,90 zł

Łącznie przez pierwszy rok wydaliśmy 4119,38. Żeby mieć pełny obraz tego ile kosztuje dziecko dodam do tej kwoty koszt wyprawki i urządzenia pokoju przed urodzeniem, który wyniósł 4493,86zł. To daje nam kwotę 8613,24 zł co w przeliczeniu na miesiąc wynosi nieco ponad 700zł. I przyznam się, że właśnie ta ostatnia kwota interesowała mnie najbardziej. Byłam ciekawa czy 500 plus pokryło te wydatki. Nie pokryło. A na prawdę uważam, że staraliśmy się oszczędzać na każdym etapie zachowując zdrowy rozsądek. Dla porównania odsyłam Was do takiego zestawienia u Oliwii bo to jej wpisy zainspirowały mnie do napisania mojej serii. Z różnicą taką, że nie uwzględniłam w kosztach imprezy na chrzest i urodziny. Z oczywistego powodu – rzadko się zdarza że ktoś tak jak my organizuje taką imprezę na 70 osób ale o tym dlaczego u nas tak to wygląda możecie posłuchać w wyróżnionych stories na moim profilu na instagramie.

Koszt utraconych korzyści

Chcę poruszyć jeszcze jeden aspekt, który mocno wpisuje się w temat. Finansowi wyjadacze uwielbiają pojęcie tzw „utraconych korzyści”.

Jakiś czas temu na którejś grupie finansowej przeczytałam komentarz właśnie o „utraconych korzyściach” w aspekcie kosztów poniesionych na dziecko. Mowa tutaj o tym, że będąc na urlopie macierzyńskim mam wypłacane wynagrodzenie w wysokości 80% pensji sprzed ciąży (w dużym uproszczeniu). Wg tego komentarza to „utracone” 20% powinno zostać doliczone do kosztów życia dziecka. Hm…

Ja nie rozpatruje tego w taki sposób. Nie brałam w ogóle pod uwagę szybszego powrotu do pracy niż po roku. Ponadto nie jest to takie oczywiste, bo w takim razie od tych poniesionych kosztów powinnam odliczyć również przychody. Wspomniane wcześniej świadczenie 500 +, uzyskany bon turystyczny czy po prostu wszystkie prezenty w gotówce, które Zosia otrzymała. A nawet gotówkę, którą „zarobiłam” przez sprzedaż za małych ubranek na Vinted czy innych rzeczy które już były zbędne a zostały uwzględnione w zestawieniu! Nie wspominając o tym, że w moim przypadku urlop macierzyński wiązał się z nawiązaniem kilku fajnych współprac. Dlatego gdyby to tak skrupulatnie policzyć to nie jestem taka pewna czy to ja wystawię rachunek Zośce czy ona mi 😉 Chociaż na 100% kolejne lata będą bardziej kosztowne bo żłobek nie jest za free… i prezentów już tylu się nie spodziewam!

I już!

Mam nadzieję, że ten wpis był dla Was ciekawym „doświadczeniem”. Za rok pewnie pojawi się tutaj kolejny ale już nie tak szczegółowy, ponieważ zbyt dużo czasu zajęło mi wyodrębnianie kosztów kategorii w kategoriach głównych. Ale robiłam to z premedytacją żeby pokazać te wyliczenia bo jestem excelowym wariatem 😉

A teraz czekam na Wasze komentarze – czy znacie koszty jakie ponieśliście na swoje dzieci? Wysokość którego wydatku zaskoczyła Was najbardziej?

Pozdrawiam,

Marlena

Drogi czytelniku! Jeżeli spodobał Ci się mój wpis, lub uważasz, że komuś może się przydać, będzie mi bardzo miło jeżeli go polubisz, skomentujesz i/lub podasz dalej. To dla mnie sygnał, że podoba Ci się to co robię. Nic tak nie mobilizuje do dalszej pracy jak Twój odzew!

Continue Reading

Bon turystyczny czyli skąd wziąć pieniądze na wakacje?

Temat mocno HOT, ponieważ od 1.08.2020 roku mając dziecko możemy skorzystać z dodatku jakie oferuje Państwo. Właśnie dlatego poniższe grafiki pojawiły się na moim Instagramie w ramach akcji #zarabianieprzezoszczedzanie. Wokół tego tematu urosło już trochę mitów, więc podjęłam próbę wyjaśnienia Wam komu przysługuje i jak działa bon turystyczny bez prawniczego, sztywnego języka.

Continue Reading

Jak się zmienia nasze życie z dzieckiem – Zośka skończyła 9 miesięcy

Zosia w lusterku

Każdy teraz sobie myśli „What? To już?”. Ano już. Nie ma zmiłuj i nasza gwiazda za 3 miesiące skończy rok. Teraz rozumiem koleżanki, które mówiły mi „chwytaj każdy dzień i poświęcaj małej jak najwięcej czasu”. To co było już nie wróci. Za nami już pierwsze uśmiechy, pierwsze podnoszenie główki, pierwsze ząbki czy raczkowanie. To cudowne uczucie obserwować jak takie Maleństwo zmienia się z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień! Jeśli jesteście z nami od niedawna to możecie przeczytać poprzednie posty z tej serii. To taki mój pamiętnik – pierwsze 3 miesiące z niemowlakiem oraz pierwsze półrocze. A dziś możecie przeczytać o tym jak się zmienia życie z dzieckiem przez ostatnie 9 miesięcy.

Continue Reading

Nasze dziecko skończyło pół roku, czyli co u nas słychać

Miesiąc po miesiącu

Stało się! 22.02 moje dziecko skończyło pół roku! Sześć miesięcy poważnego, niemowlęcego życia. Kamień milowy jakich mało. Kiedy to zleciało nie mam zielonego pojęcia. Pamiętam dzień gdy zrobiłam test ciążowy, tą radość a później przerażenie „co z pracą…co z moim awansem” jakby to było wczoraj! Przecież jeszcze nie tak dawno wybieraliśmy meble do jej pokoju. Dopiero co zastanawiałam się jaki zapas pieluch powinnam zrobić, dostawałam kopniaki w żebra i męczyła mnie zgaga. To było tak niedawno. Czy za kilkanaście lat gdy zacznie przyprowadzać chłopaków do domu, chodzić na dyskoteki i kłócić się o każdą możliwą rzecz to też będę się zastanawiać kiedy to zleciało? Dziecko moje drogie! Nie rośnij mi tak szybko…

Continue Reading

Lista 5 najpopularniejszych wpisów na blogu w 2019

Lista 5 najpopularniejszych wpisów na blogu w 2019

Początek roku to dobry czas na refleksję. Zwłaszcza tą dotyczącą mojej blogowej działalności. Tym bardziej, że 8 marca będzie rocznica pierwszego wpisu. Opublikowałam do dziś już 40 postów! Postanowiłam zajrzeć w statystyki i stąd wziął się temat na post – lista 5 najpopularniejszych wpisów na blogu w 2019 roku. Dzięki temu mam obraz Waszych zainteresowań. Dziękuję 6000 osobom, które odwiedziły to miejsce – dzięki Wam mogę określić kierunek działań na ten rok ♥ Mam nadzieję, że dzięki temu będzie Was przybywało z miesiąca na miesiąc. I że ten wpis pozwoli Wam odkryć treści, które przegapiliście…

Continue Reading

„Nie mam czasu na Instagram” czyli słów kilka o organizacji

Nie mam czasu na Instagram

„Nie mam czasu na Instagram” – słyszę to ciągle. Od koleżanek, znajomych bliższych i dalszych. „Nie mam czasu” to słowa, które wypowiadamy niemal codziennie. Nie mam czasu na seriale, nie mam czasu wyjść ze znajomymi, nie mam czasu na nic. Ciągle nie mamy czasu. Naprawdę tak uważasz? Tak szczerze – rzeczywiście nie mamy tego czasu czy traktujemy te słowa jako wymówkę? A może pewnych czynności nie chce nam się wykonać i zrzucamy to na brak czasu?

Continue Reading

Metoda małych kroków czyli moja organizacja czasu

Metoda małych kroków

Wciąż narzekamy na brak czasu, ciągle odkładamy coś na później. Ja też nie jestem doskonałym wzorem, ponieważ mam milion pomysłów i słomiany zapał. Nie doceniamy czasu. Nie zdajemy sobie sprawy z tego ile go marnujemy. Ile kwadransów mogliśmy wykorzystać na ulepszenie swojego życia i samorozwój. Ile razy pomyślałaś – „nie ma sensu już zaczynać bo zostało mi już za mało czasu i tak nie zdążę”? W tym wpisie zdradzę Ci mój sposób na organizację czasu z dzieckiem. Metoda małych kroków to właściwie organizacja czasu w ogóle bo jest przeze mnie stosowana już od kilku lat a dziecko mam dopiero od 5 miesięcy.

Continue Reading

Wyprawkowe hity i kity czyli lista rzeczy przydatnych i zbędnych

koszty wyprawki

To niesamowite, że jestem już mamą od 4 miesięcy. Pamiętam jak dziś jak jeszcze w ciąży pisałam TEN wpis o planowaniu wyprawki. Wtedy niczym pilna uczennica wertowałam blogi i instagram tworząc listę wszystkich „niezbędnych” rzeczy dla niemowlaka. Skompletowanie wyprawki nie należy do najłatwiejszych gdy zewsząd kuszą piękne wzory! Jeszcze trudniej jest gdy spodziewamy się pierwszego dziecka i nie mamy żadnej wiedzy w tym temacie. Ostatecznie przeanalizowałam wszystko tak na chłopski rozum i wykreśliłam 1/3 listy. Oczywiście tak jak każdej mamie mi również zależało na tym, aby maleństwu zapewnić wszystko co najlepsze. Jednocześnie nie chciałam przesadzić z ilością rzeczy i wydać niepotrzebnie pieniądze na… czy się udało? Od urodzenia Zosi wiele razy zdarzyło mi się pomyśleć, że pewne rzeczy zdecydowanie ułatwiły nam codzienne funkcjonowanie oraz cieszyłam się, że z niektórych zrezygnowałam. Dlatego dzisiaj wymienię moje wyprawkowe hity i kity przy czym tych drugich jest zaledwie kilka.

Continue Reading

Pierwsze 3 miesiące z niemowlakiem – wspomnienia

Miesiąc po miesiącu

O mamo! Kiedy to minęło? Ja się pytam kto mi ukradł 3 miesiące urlopu?! Swoją drogą ktoś musiał mieć niezły ubaw kiedy czas na wychowanie dziecka nazwał urlopem rodzicielskim i macierzyńskim… ale nie o tym miało być! Do napisania tego posta natchnęła mnie Edyta z bloga Czterylistki i bardzo jej dziękuję bo odblokowała moją twórczą niemoc. Zapraszam na podsumowanie tego jak wyglądały pierwsze miesiące z niemowlakiem. To krótkie ale jakże intensywne życie Zosi obfitowało w wiele fajnych momentów, które chcę mieć zapisane na pamiątkę ♥ Uwaga! Przygotujcie się na fotograficzny spam.

Continue Reading

Aplikacja na telefon dla ciężarnej – moje zestawienie

aplikacje

XXI wiek rządzi się swoimi prawami. Kiedyś kobieta polegała wyłącznie na lekarzu i na radach innych mam. Obecnie wszystkie ważne w życiu rzeczy rejestrujemy też za pomocą zdjęć, aplikacji itp. Ciąża również do tych ważnych chwil w życiu należy i nie wiem jak Wy ale ja jeszcze przed wizytą u lekarza korzystałam z telefonu żeby wyliczyć termin porodu. Kolejna rzecz jaką zrobiłam to wpisanie w google „aplikacja na telefon dla ciężarnej„. Czy z nich korzystałam? No jasne! Poniżej wymieniam te które miałam zainstalowane wraz z ich oceną.

Continue Reading